
Day trading – co to za strategia?
Obrotu dla początkujących • 6 min
Punkty swapowe to obok spreadu najważniejszy koszt ponoszony przez osoby inwestujące na rynku Forex z użyciem kontraktów CFD. Jednak może się zdarzyć, że będą dla traderów dodatkowym zarobkiem (uznaniem). Wyjaśniamy, czym są i w jakich okolicznościach brokerzy je naliczają.
Handlowanie kontraktami CFD wiąże się z kosztami. Tym powszechnym jest spread. Jednak oprócz niego trader może ponosić także inne wydatki. Przykładowo inwestorzy stosujący strategie dłuższe niż intradayowe muszą się liczyć z punktami swapowymi.
Punkty swapowe to opłaty naliczane przez brokerów za utrzymanie otwartych pozycji przez dłużej niż jeden dzień sesyjny. Jeśli więc otworzymy kontrakt jednego dnia i zamkniemy następnego, poniesiemy ten koszt jak za dwa dni. Dostawcy instrumentów finansowych naliczają go między sesjami.
Wbrew pozorom punkty swap nie dotyczą wyłącznie CFD na pary walutowe. Są naliczane praktycznie od wszystkich instrumentów bazowych, którymi można handlować z użyciem CFD, czyli także od kontraktów na akcje, indeksy, surowce, obligacje, kryptowaluty. Jednak niektórzy brokerzy umożliwiają rolowanie kontraktów na wybrane aktywa bazowe bez tej opłaty.
Uwaga! Choć generalnie na punktach swapowych zarabiają dostawcy usług finansowych, może się zdarzyć sytuacja odwrotna. Wówczas to broker będzie płacić traderowi za przetrzymywanie pozycji między dniami handlowymi.
Naliczanie punktów swapowych ma swoją genezę w różnicach między stopami procentowymi obowiązującymi dla danych jednostek tworzących parę walutową. Przykładowo w kwietniu 2025 podstawowa stopa procentowa w USA wynosiła 4,5 proc., w strefie euro – 2,4 proc., a w Polsce – 5,75 proc.
Zatem w zależności od konstrukcji pary walutowej różnice mogą być ujemne lub dodatnie. W związku z tym również punkty swapowe mogą być ujemne (najczęściej spotykane) lub dodanie (rzadko występujące). W drugim układzie na dysproporcjach w cenie pieniądza zarabia trader.
Warto pamiętać, że punkty swapowe mogą wpływać na wynik transakcji – w szczególności przy długim utrzymywaniu pozycji lub niekorzystnym trendzie rynkowym. W skrajnych przypadkach koszty swap mogą zniwelować zyski z ruchu cenowego.
Broker nalicza ujemne punkty swap, które stanowią dla inwestora koszt, gdy trader sprzedaje walutę o wyższej stopie procentowej i kupuje walutę o niższej stopie procentowej. Zatem dzieje się tak, kiedy trader przewiduje wzrosty waluty o niższej stopie (pozycja długa) lub spadki waluty o wyższej stopie (pozycja krótka). W kwietniu 2025 przykładem pierwszej transakcji mogła być para USD/PLN, a drugiej – EUR/USD.
W odwrotnej sytuacji broker ponosi koszt dodatnich punktów swapowych. Dzieje się tak, gdy trader sprzedaje walutę o niższej stopie i kupuje walutę o wyższej stopie. Zatem zawiera kontrakt CFD na umocnienie waluty o wyższej stopie (np. EUR/USD) i deprecjację waluty o niższej stopie (np. USD/PLN).
W praktyce wśród głównych par walutowych dodatnie punkty swapowe są rzadko spotykane. Dlaczego? Powody są dwa:
Najczęściej znaczące różnice między ceną pieniądza charakteryzują egzotyczne pary walutowe, np. USD/TRY, USD/ZAR, USD/MXN. Wynika to z faktu, że w krajach rozwijających się (np. Turcja, RPA, Meksyk) koszt kapitału jest znacznie większy niż na rynkach bazowych (USA, strefa euro, Szwajcaria, Japonia, Wielka Brytania).
Występowanie takich dysproporcji stanowi dla inwestora okazję do dodatkowego zarobku. Strategia polegająca na wykorzystywaniu różnic w stopach procentowych nazywa się carry tradingiem.
Jednak aby była opłacalna, na danej parze musi co najmniej występować trend boczny. Idealny scenariusz to wzrost kursu waluty kraju rozwijającego się (względem głównej waluty), przy czym dochodzi do tego w krótkich okresach.
Informację o dziennych punktach swapowych dla swojej pozycji inwestor znajdzie po zalogowaniu na konto na platformie transakcyjnej. Aczkolwiek nie zawsze tak jest. Wówczas musi samodzielnie obliczyć koszt utrzymywania pozycji.
Jeśli handluje kontraktami CFD na pary walutowe, będzie potrzebować do tego następujących danych:
Wynik należy jeszcze dostosować do wielkości zajętej pozycji. Jako wolumen domyślny stosuje się bowiem 1 lot (100 tys. jednostek waluty). Natomiast wielu inwestorów obraca kontraktami opiewającymi na 1 minilota (10 tys. jednostek waluty) albo nawet 1 mikrolota (1000 jednostek waluty).
O wiele łatwiej obliczyć punkty swap dla CFD na instrumenty bazowe inne niż pary walutowe, czyli np. indeks giełdowy albo złoto. Co prawda każdy broker stosuje do tego własne wzory, ale najczęściej powtarza się jeden schemat.
W zależności od tego, czy transakcja dotyczy pozycji długiej, czy krótkiej, wzór wygląda następująco:
Otrzymany wynik należy podzielić przez 365. Dzięki temu uzyska się swap dzienny. Następnie należy przemnożyć go przez cenę (wartość) instrumentu bazowego, np. cenę uncji złota (dla instrumentu XAU/USD) albo wartość punktową indeksu (dla instrumentu DAX/EUR).
Standardowo płaci się swap za każdy dzień sesyjny (jeśli utrzymuje pozycję przez dłużej niż jeden dzień), z tym że w wybrany przez instytucję finansową dzień tygodnia inwestor płaci potrójny swap, czyli trzykrotność stawki podstawowej. Dlaczego?
Wynika to z faktu, że rynek Forex nie funkcjonuje w weekendy, tylko przez pięć dni w tygodniu. Poprzez potrójny swap brokerzy niejako sobie to rekompensują.
Najczęściej dniem naliczania potrójnych punktów swapowych jest środa. Aczkolwiek niektórzy dostawcy kontraktów na różnicę kursową robią to w inne dni.
Warto też wiedzieć, że marże naliczane dla CFD na instrumenty bazowe inne niż pary walutowe są większe niż dla kontraktów walutowych.
Powyższa informacja stanowi publikację handlową i jest upowszechniana w celu promocji usług świadczonych przez Ava Trade EU Ltd.