
Średnie ruchome na Forex – rodzaje, przykłady
Wskaźniki i strategie analizy technicznej • 6 min
Wskaźniki i strategie analizy technicznej
początkujący • 6 min

Yield należy do najważniejszych miar w świecie inwestycji. Określa ich efektywność, czyli wypracowaną stopę zwrotu, i opłacalność, czyli oczekiwaną zyskowność w odniesieniu do ryzyka. Dowiedz się, co uwzględnia yield w zależności od klasy aktywów.
Inwestowanie to proces, który ma jego inicjatorom przynieść zakładane przez nich rezultaty. Te mają się pojawić w określonym czasie. Dlatego po jego upływie całe przedsięwzięcie podlega weryfikacji, której dokonuje się przy pomocy różnych wskaźników. Jednym z najważniejszych jest yield.
Angielski termin yield w inwestowaniu oznacza dochód wypracowany z danej lokaty kapitału, np. akcji, obligacji, kontraktu CFD, kryptowaluty. Najczęściej wyraża się go w ujęciu procentowym, dlatego zamiennie używa się też określenia stopa dochodu. Wśród inwestorów yield traktowany jest jako synonim rentowności, miary zysku, stopy zwrotu.
Słowo „yield” funkcjonuje także poza światem inwestycji na rynku finansowym. Używa się go np. w odniesieniu do zyskowności przedsięwzięcia biznesowego, w zakładach bukmacherskich, w nieruchomościach.
Yield wyraża efektywność danego sposobu pomnażania kapitału. Monitorowany na bieżąco, przed upływem przyjętego okresu inwestycji, rzutuje na dalsze decyzje inwestora. Przykładowo niski yield może skłaniać do modyfikacji obranej strategii, przebudowania portfela celem zwiększenia prawdopodobieństwa osiągnięcia założonego celu.
Yield służy również do określenia oczekiwanej (spodziewanej) stopy zwrotu. Używając danych historycznych oraz mając na uwadze specyfikę danej klasy aktywów (zmienność, potencjał wzrostu, ryzyko), inwestor może ocenić opłacalność przedsięwzięcia, czyli sens angażowania środków np. w konkretne instrumenty finansowe.
Przykładowo obligacje skarbowe z reguły (ale nie zawsze) cechują się małą zmiennością i przynoszą jednocyfrowe stopy zwrotu. W szczególnych okolicznościach może to być kilkanaście procent. Jednak na taki zwrot zwykle czeka się kilka kwartałów, a nawet – lat. Podobnie jest z depozytami bankowymi.
Instrumenty pochodne, czyli np. kontrakty futures, opcje, dzięki dźwigni finansowej potrafią wygenerować bardzo duży yield w stosunkowo krótkim czasie. Jednak odbywa się to kosztem ogromnego ryzyka utraty całości zainwestowanych pieniędzy.
Istnieje wiele wzorów na wyliczenie yieldu z inwestycji. W tym najprostszym i najbardziej popularnym wartość początkową inwestycji odejmuje się od jej wartości końcowej, a otrzymany wynik dzieli przez tę pierwszą.
Załóżmy, że kupiliśmy akcję po 120 zł, a sprzedaliśmy po 150 zł. Zarobiliśmy na tym 30 zł, czyli 25 proc. [(150-120/120)].
Od tego musimy odjąć podatek od zysków kapitałowych, którego wielkość różni się w zależności od kraju. Przykładowo w Polsce wynosi on 19 proc., a w USA – 25 proc. Są jurysdykcje, w której wspomnianego podatku się nie płaci.
Jednak sposób obliczania yieldu w dużej mierze zależy od specyfiki i rodzaju inwestycji, klasy aktywów. Może bowiem wymagać uwzględnienia dodatkowych zmiennych, co komplikuje wzór na yield.
Skąd się bierze yield? W zależności od klasy aktywów i rodzaju inwestycji jego źródłem jest jeden lub więcej elementów. Nie zawsze dochód wynika tylko z różnicy w cenie zakupu (wejścia) i sprzedaży (wyjścia).
W przypadku akcji zyskiem będzie wzrost ich wartości zmaterializowany poprzez sprzedaż walorów po cenie wyższej niż cena zakupu (pomijamy koszty transakcyjne). Póki posiadacz papierów ich nie sprzeda, jego yield jest niezrealizowany (wirtualny, teoretyczny).
Jednak akcje mogą też generować dochód w postaci dywidendy. To zysk wypłacany akcjonariuszom przez firmę, której są oni współwłaścicielami. Pieniądze na to świadczenie pochodzą z bieżącej działalności spółki lub/i jej kapitału zapasowego (zatrzymanego zysku z lat poprzednich).
Jeśli wielkość tego świadczenia przypadającego na jedną akcję odniesiemy do jej ceny lub łączną kwotę dywidendy do kapitalizacji spółki, otrzymamy stopę dywidendy. Przy założeniu, że dywidenda na akcję to 10 zł, a cena waloru – 100 zł, stopa dywidendy wynosi 10 proc.
Dochód z inwestowania w obligacje może wynikać ze zmiany ich wartości w czasie (choć nie wszystkie papiery dłużne są notowane na rynku) oraz odsetek.
Te ostatnie są cyklicznym (np. kwartalnym, rocznym) świadczeniem należnym obligatariuszom, a wypłaca je emitent papierów, czyli podmiot, który zadłużył się u nabywców obligacji. Całość składa się na bond yield.
Przy czym nie wszystkie rodzaje obligacji generują odsetki. Istnieją bowiem obligacje zerokuponowe, które emitent sprzedaje po cenie niżej od nominalnej, czyli z dyskontem.
W takim przypadku nabywca płaci np. 90 zł za papier o wartości 100 zł. Jego bond yield wynosi wówczas 10 proc. (przy założeniu, że emitent wykupi obligacje w umówionym terminie).
Yield z ETF-ów jest bardziej złożoną kwestią. Po pierwsze, jest pochodną aktywów, w które inwestuje fundusz. Po drugie, znaczenie ma też rodzaj ETF-u,
Podmioty tego typu mogą bowiem lokować kapitał np. w akcje, obligacje, kryptowaluty, surowce, nieruchomości. Część z tych aktywów generuje dodatkowe świadczenia (dywidendy, odsetki, czynsze), co powiększa wartość jednostki ETF.
Z tym że niektóre fundusze ETF otrzymywane ze swoich inwestycji pożytki reinwestują, czyli np. dokupują akcje, papiery dłużne itd. Są to ETF-y akumulujące.
Jednak istnieją też ETF-y dystrybuujące. Te na zasadzie dywidendy wypłacają otrzymywane pożytki właścicielom jednostek udziałowych funduszu.
Zatem yield z inwestowania w fundusze ETF może wynikać jedynie ze zmiany ceny jednostki udziałowej lub oprócz tego uwzględniać dywidendy wypłacane przez te podmioty.
Powyższa informacja stanowi publikację handlową i jest upowszechniana w celu promocji usług świadczonych przez Ava Trade EU Ltd.