
Hossa i bessa na giełdzie – poradnik dla inwestorów
Warunki rynkowe • 6 min
Gamma squeeze jest zjawiskiem występującym na rynku opcji. Potencjalnie może stanowić źródło dużego zarobku, ale i stać się przyczyną ogromnych strat w krótkim czasie. Tłumaczymy, na czym polega i jak przebiega.
Rynek instrumentów pochodnych, jak kontrakty CFD, kontrakty futures, opcje, to miejsce, w którym wydarzenia dzieją się bardzo szybko i zaskakują jego uczestników. Świetnym przykładem jest sytuacja określana mianem „gamma squeeze”.
Gamma squeeze to zjawisko występujące na rynku opcji, które polega na gwałtownym wzroście lub spadku ceny kontraktu opcyjnego, spowodowanym równie dynamiczną zmianą kursu instrumentu bazowego (w tym przypadku – akcji). Wywołuje to duże straty wystawców tych opcji.
Dzieje się tak, ponieważ inwestorzy z różnych przyczyn (najczęściej chęci spekulacji) kupują krótkoterminowe opcje kupna (call), gdyż wierzą lub chcą wywołać poprawę notowań aktywa bazowego (akcji). To zmusza animatorów rynku (wystawców opcji) do zabezpieczania swoich pozycji poprzez kupowanie instrumentu bazowego (akcji).
Tak powstaje efekt spirali, czyli dalsza zwyżka kursu aktywa bazowego. Jak pokazują przykłady z przeszłości (AMC, Game Stop, Tesla), skala zwyżek potrafi w ciągu kilkunastu dni sięgnąć nawet kilkuset procent.
By lepiej zrozumieć mechanizm gamma squeeze, należy znać podstawy rynku opcji. Wyróżnia się dwa rodzaje tych instrumentów: call i put.
Opcja zawierana jest na określony czas, np. dzień, tydzień, miesiąc, rok. Zatem ma ona termin wygaśnięcia (wykonania zapisów kontraktu). Przy czym nabywca może chcieć rozliczyć ją wcześniej, jeśli będzie to dla niego korzystne i ziszczą się warunki w niej określone (osiągnięcie umówionego pułapu cenowego).
Cenę opcji determinują:
Zależność między zmianą ceny opcji a ceną aktywa bazowego nazywa się deltą. Dla opcji call wartość tego współczynnika jest dodatnia, dla opcji put – ujemna.
Przykładowo: jeśli aktywo bazowe zdrożeje o 10 zł, a opcja o 1 zł, delta wynosi 10 proc. (1/10) lub 0,1.
Gamma to współczynnik określający, jak bardzo zmieni się delta opcji, gdy cena instrumentu bazowego wzrośnie lub spadnie o jednostkę. W praktyce wskazuje, jak dynamicznie rośnie ryzyko dla wystawcy opcji.
Wystawcy opcji używają delty i gammy do oszacowania prawdopodobieństwa wzrostu ceny aktywa bazowego. Na tej podstawie obliczają liczbę instrumentów bazowych, które powinni nabyć celem zabezpieczenia się przed wzrostem ich ceny.
Przykładowo wzrost gammy i delty wymusza na wystawcy opcji zwiększenie zabezpieczenia (zakup aktywa bazowego). Świadczy bowiem o zwiększonym popycie na opcje call, czyli spodziewanej zwyżce notowań instrumentu bazowego.
Rozważmy następującą sytuację. Akcje firmy X kosztują 100 zł. Inwestor spodziewa się jej wzrostu do co najmniej 150 zł. Chciałby kupić 50 walorów tej spółki, ale aktualnie go na to nie stać (lub z innych powodów nie chce tego robić). Zamiast więc wydawać 5000 zł teraz, kupuje opcję, która da mu prawo do zakupu wspomnianego pakietu akcji po cenie 100 zł, gdy cena jednego waloru wzrośnie do umówionego poziomu, np. 150 zł. Wówczas za całą pulę zapłaci 5000 zł zamiast 7500 zł.
Z tytułu nabycia opcji płaci jej wystawcy premię gwarancyjną, np. 500 zł. To jego koszt i zarazem maksymalna strata (gdyby kurs nie osiągnął poziomu wykonania w czasie obowiązywania opcji). Zysk teoretycznie jest nieograniczony, bo notowania akcji mogą rosnąć w nieskończoność.
Dla wystawcy opcji premia jest gwarantowanym zarobkiem. Jednak jego straty mogą być hipotetycznie nieograniczone. Na wielkość premii wpływa prawdopodobieństwo ziszczenia się warunków kontraktu opcyjnego.
Dlatego w momencie zakupu przez inwestora opcji call jej wystawca chce się zabezpieczyć przed niekorzystnym dla siebie rozwojem sytuacji. Takim będzie wzrost notowań aktywa bazowego (np. spowodowany poprawą perspektyw spółki, której akcji dotyczy opcja). Zatem jeszcze przed wzrostem jego ceny kupuje przynajmniej część puli tego aktywa objętej kontraktem.
Dalszy wzrost kursu aktywa bazowego (np. w efekcie masowych zakupów przez członków jakiejś społeczności inwestorów) sprawia, że rośnie prawdopodobieństwo zrealizowania zapisów opcji, czyli sprzedaży akcji po umówionej cenie (100 zł). To wymusza na wystawcy instrumentu pochodnego konieczność zwiększenia zabezpieczenia poprzez dokupienie kolejnych walorów bazowych, co jeszcze bardziej winduje ich cenę.
W ten sposób wystawca opcji zwiększa własne straty. Oczywiście przyczyniają się do tego nabywcy opcji call oraz samych instrumentów bazowych.
Choć zjawisko gamma squeeze może przynieść duże zyski, wiąże się z bardzo wysokim ryzykiem i ogromną zmiennością. Dla wielu inwestorów kończy się stratą, zwłaszcza jeśli nie rozumieją w pełni mechanizmu działania rynku opcji i zabezpieczania pozycji przez wystawców. Warto traktować takie sytuacje jako złożone i potencjalnie spekulacyjne.
Gamma squeeze bardzo przypomina znane z rynku akcji zjawisko short squeeze. W dużym uproszczeniu można stwierdzić, że to pierwsze jest odpowiednikiem drugiego na rynku opcji.
W obu przypadkach inwestorzy zakładający spadek ceny jakiegoś instrumentu ponoszą stratę, gdy zacznie ona rosnąć. Na rynku opcyjnym będą to wystawcy opcji, a na rynku akcyjnym – shortujący, czyli inwestorzy zajmujący krótkie pozycje.
Jednak gamma squeeze może zostać rozegrany zarówno na wzrost, jak i spadek kursu jakiegoś aktywa bazowego. Wszystko zależy od rodzaju opcji wystawionej / zakupionej przez uczestnika rynku. Natomiast short squeeze zachodzi tylko wtedy, gdy notowania akcji rosną.
Oba zjawiska mogą wystąpić jednocześnie w odniesieniu do walorów tego samego podmiotu. Żeby tak się stało, na rynku muszą być dostępne zarówno pozycje krótkie, jak i opcje na akcje danej spółki.
Short squeeze może wywołać i zarazem potęgować efekt gamma squeeze. Spekulanci mogą bowiem wykorzystać informacje o liczbie krótkich pozycji do kupowania shortowanych akcji. A popyt na wszystkie te instrumenty jest ze sobą skorelowany.
Powyższa informacja stanowi publikację handlową i jest upowszechniana w celu promocji usług świadczonych przez Ava Trade EU Ltd.