
Hossa i bessa na giełdzie – poradnik dla inwestorów
Warunki rynkowe • 6 min
Overtrading to problem, który może dotknąć każdego inwestora bez względu na staż na rynku. Jest o tyle niebezpieczny, że jego ofiary zwykle nie mają świadomości, że się z nim borykają. Tłumaczymy, czym jest to zjawisko, co je powoduje, do czego prowadzi i jak się przed nim bronić.
Rynki finansowe mogą być dobrym miejscem do systematycznego pomnażania kapitału w długim terminie. Jednak nie brakuje na nich również pułapek, w które może wpaść inwestor. Jedną z nich jest overtrading.
Overtrading to sytuacja, w której inwestor zawiera zbyt dużą liczbę transakcji w stosunku do możliwości poświęcenia każdej z nich należytej uwagi. Tak jak sportowcy mogą się przetrenować, a łasuchy – przejeść, tak inwestorzy – przeinwestować lub „przehandlować”.
Overtrading można więc zdefiniować jako zbyt wiele otwartych pozycji w stosunku do własnych możliwości percepcyjnych. Najczęściej prowadzi to do utraty nad nimi kontroli, co zwykle kończy się dla inwestora negatywnie, czyli ujemną stopą zwrotu.
Zjawisko może dotknąć inwestora na każdym poziomie zaawansowania i w dowolnej sytuacji rynkowej. Zagrożenie czyha zarówno na tych, którym się wiedzie, jak i na notujących od pewnego czasu same straty. Ci pierwsi chcą kontynuować dobrą passę, więc otwierają kolejne pozycje. Drudzy robią to samo, gdyż dążą do odrobienia utraconych środków.
Niektórzy za overtrading uważają podejmowanie decyzji inwestycyjnych niezgodnie z założeniami (strategią), chaotycznie. Powodem może być np. zmęczenie albo uzależnienie od przyjemności, której dostarcza otwieranie pozycji.
W zależności od przypadku skutki overtradingu mogą być wieloaspektowe i nie muszą się ograniczać do finansów. Dłuższe trwanie w tym stanie wpłynie negatywnie na zdrowie psychiczne inwestora oraz jego relacje z innymi.
Overtrading najczęściej prowadzi do utraty pieniędzy. Inwestor, mając zbyt wiele otwartych pozycji, traci koncentrację i podejmuje błędne decyzje dotyczące momentu wejścia lub wyjścia z rynku, np. przegapia ważny sygnał, nie dostrzega tworzącej się na wykresie formacji cenowej. Teoretycznie ma plan, ale się go nie trzyma, więc jego decyzjami rządzi chaos.
Jednak nawet otwieranie i zamykanie pozycji po tym samym kursie będzie prowadzić do utraty przez tradera kapitału. Wszystko przez prowizje, spread, swapy, czyli koszty handlu.
Trwanie w overtradingu może wywołać podświadome zmiany w psychice inwestora. Ponoszenie strat sprawi, że stanie się nerwowy, nadpobudliwy. Konieczność kontrolowania wielu transakcji jednocześnie jest bardzo obciążająca, wymaga sporego nakładu energii. Poddawanie się takiemu obciążeniu przez dłuższy czas sprzyja częstemu rozkojarzeniu i problemom z koncentracją. To wszystko może prowadzić do depresji.
Wreszcie ulegający overtradingowi inwestor będzie tak pochłonięty swoimi inwestycjami, że zacznie zaniedbywać rodzinę. Przestanie spotykać się ze znajomymi i poświęcać czas wolny swojemu hobby.
Nadmierna aktywność handlowa nie tylko zwiększa koszty transakcyjne, ale także często obniża jakość decyzji inwestycyjnych. Większa liczba transakcji rzadko idzie w parze z lepszym wynikiem – przeciwnie, w dłuższym terminie overtrading może istotnie pogorszyć ogólną stopę zwrotu.
Podatność na overtrading ma podłoże psychologiczne. Za otwieraniem zbyt wielu pozycji w zbyt krótkim czasie stoją bowiem emocje i kwestie charakterologiczne. Chodzi o:
Overtrading może dotknąć inwestora działającego niemal w każdym segmencie rynku. Jednak najbardziej podatni są na niego traderzy handlujący na Foreksie instrumentami pochodnymi oraz osoby lokujące kapitał w akcje i ETF-y.
Wynika to z faktu, że ceny tych produktów inwestycyjnych potrafią zmieniać się bardzo często – a to właśnie przyjemność płynąca z wahań kapitału stanowi dla inwestora źródło adrenaliny i dopaminy.
Powaga problemu overtradingu polega na tym, że zwykle osoba, która go doświadcza, nie jest tego świadoma. Przez to – trudniej jest jej z tym walczyć.
Dlatego każdy inwestor powinien być w stanie się kontrolować i unikać zachowań, które mogą prowadzić do tego negatywnego stanu. Pomoże mu w tym trzymanie się kilku zasad:
To samo dotyczy limitu transakcji w ciągu dnia sesyjnego.
W zależności od celów – Forex to jeden ze sposobów na pomnażanie pieniędzy, dorobienie do etatu czy biznesu. Tak naprawdę dotyczy to każdego segmentu rynku finansowego.
Należy uciąć straty i nie próbować się odegrać, otwierając odwrotną pozycję, np. krótką, gdy po wzrostach nastały spadki. Zalecane jest wycofanie się z rynku, żeby odciąć dopływ hormonów wprawiających w stan zadowolenia. Do kiedy? Według części doświadczonych traderów – do momentu, gdy sytuacja rynkowa się zmieni (przeminie układ, który był rozgrywany).
Nie należy otwierać kolejnych pozycji (tzw. tworzenie piramidy), gdy obecne przynoszą stratę. W takiej sytuacji nie powinno się też zmieniać wielkości zajętych pozycji (czyli ani zmniejszać, ani powiększać).
Chodzi o to, że wówczas ewentualne straty są łatwiejsze do zaakceptowania, co może tłumić chęć do odegrania się.
Należy w nim zapisywać dokonane transakcje, powody ich zawarcia, odczuwane wówczas emocje. Oczywiście należy wracać do tych zapisków i regularnie je analizować.
Powyższa informacja stanowi publikację handlową i jest upowszechniana w celu promocji usług świadczonych przez Ava Trade EU Ltd.